Kościół dla Regionu

Jesteśmy tu od prawie 80 lat. I dla Ciebie też jest tu miejsce.

Kościół dla Regionu w Janowicach Wielkich. Nie instytucja. Nie organizacja. Ludzie — z historią, z pasjami, z pytaniami i z wiarą, że to wszystko ma sens.

Skąd jesteśmy

Janowice Wielkie. Sudety. Prawie osiemdziesiąt lat temu ktoś tu zaczął. Nie wiemy, czy tamtego dnia wyglądało to imponująco. Prawdopodobnie nie. Małe spotkanie, kilka osób, wiara, że warto.

Przez te lata zmieniały się twarze, zmieniały się czasy, zmieniał się region. Polska przechodziła przez rzeczy, które trudno opisać jednym zdaniem. A kościół przy ul. Sportowej 5 trwał. Nie dlatego, że był instytucją. Dlatego, że byli ludzie, którym zależało.

Przychodzili tu ludzie z Janowic, z Jeleniej Góry, z Karpacza, z Kowar. Przyjeżdżali turyści, którzy zostawali. Przychodziły rodziny, które wracały po latach. Rodziły się dzieci, które dziś przyprowadzają własne dzieci.

Prawie osiemdziesiąt lat to nie jest liczba, którą się chwalimy. To jest dowód na to, że coś tu jest prawdziwego.

Kościół to ludzie. I tu są prawdziwi ludzie.

Kto prowadzi ten kościół

Kościół nie jest anonimowy. Za każdym kościołem stoją konkretni ludzie. Oto nasi.

Jarosław Wasilewski
Pastor

Jarosław Wasilewski

Jarosław przyszedł do wiary jako człowiek, który myśli systemowo. Informatyk z wykształcenia — rozumie, jak działają sieci, algorytmy, struktury. Teolog z powołania — rozumie, że za każdym pytaniem o Boga stoi pytanie o człowieka.

Skończył Teologiczne Seminarium w Ustroniu. Jest ordynowanym duchownym Kościoła Zielonoświątkowego w RP. Jest też instruktorem terapii uzależnień — bo wiara bez praktyki to tylko teoria.

Jego kazania brzmią jak rozmowa. Konkretne, bez żargonu, zakorzenione w tym, co dzieje się w prawdziwym życiu — w Sudetach, w Polsce, w 2026 roku.

Poza kościołem: wędkarstwo nad sudeckimi rzekami, muzyka, teologia jako hobby.

Oksana Wasilewska
Diakon

Oksana Wasilewska

Oksana wie, że życie bywa trudne. Nie z teorii — z praktyki. Od 2006 roku kieruje Ośrodkiem dla Osób Uzależnionych „Nowa Nadzieja”, który działa od 1993 roku. Pedagog specjalny, magister resocjalizacji, ordynowany diakon Kościoła Zielonoświątkowego w RP.

Pracuje z ludźmi, którzy zaczynają od nowa. Którzy stracili coś ważnego i szukają drogi z powrotem. Oksana nie udaje, że to łatwe. Ale wierzy — i pokazuje to swoją pracą — że jest możliwe.

W kościele jest obecna, ciepła i konkretna. Nie mówi „wszystko będzie dobrze” bez pokrycia. Mówi: „jesteś tu, to już jest coś.”

Poza pracą: dekorowanie wnętrz, akwarystyka, ogrodnictwo, koty.

Robert Tępiński
Pastor pomocniczy

Robert Tępiński

Robert wygląda, jakby mógł dowodzić batalionem — ale wystarczy z nim porozmawiać pięć minut, żeby odkryć, że w środku jest człowiek, który naprawdę słucha. Pastor pomocniczy, który wspiera Jarosława i Oksanę w codziennej pracy kościoła. Nie szuka problemów — szuka rozwiązań.

Zawsze gotowy do rozmowy — po nabożeństwie, przy kawie, albo przy okazji naprawy samochodu. Człowiek, na którym można polegać i przy którym czujesz się swobodnie od pierwszej minuty.

Poza kościołem: motoryzacja, pizza i rozmowy, które trwają dłużej niż planowano.

Krysia Tępińska
Krysia Tępińska

Nie zobaczysz jej na scenie, ale bez niej wiele rzeczy by nie działało. Żona Roberta, osoba, która stoi na duchowej straży kościoła — cicho, wiernie, od lat. Gdy Robert wygląda jak z okładki — wiesz, czyja to zasługa. A jej ciasta? Lepiej przyjdź i spróbuj sam.

Mateusz Bartosik
Diakon

Mateusz Bartosik

Mateusz na co dzień pracuje w IT, ale w kościele znajdziesz go na scenie — jako mówca, który potrafi powiedzieć trudne rzeczy prostym językiem. Ordynowany diakon, ciepły człowiek, z którym rozmowa schodzi na tematy, na które nie planowałeś.

Jeśli coś działa sprawnie w niedzielę — nagłośnienie, transmisja, logistyka — jest spora szansa, że Mateusz miał w tym udział. Konkretny, zaangażowany, zawsze tam, gdzie jest potrzebny. Na SMS-a odpowie — daj mu dzień, może dwa.

Poza kościołem: komputery, dobra kawa i życie rodzinne.

Cisi bohaterowie

Kościół to nie scena i widownia.

Za każdą niedzielą stoją dziesiątki osób, które przychodzą wcześniej, zostają dłużej i robią rzeczy, których nikt nie widzi. Poznaj ich.

W co wierzymy jako wspólnota

Aby Bóg był wywyższony, a człowiek zauważony, zaangażowany i doceniony.

To nie jest slogan na ścianę. To jest pytanie, które zadajemy sobie co tydzień: czy człowiek, który tu przyszedł, poczuł się zauważony? Czy wyszedł z poczuciem, że jest tu dla niego miejsce?

Jesteśmy grupą osób połączonych Bożym powołaniem, miłością do Boga i do ludzi, i wspólnym celem: komunikowaniem przesłania Ewangelii w sposób, który ma sens dla prawdziwych ludzi w prawdziwym życiu.

Marzymy o kościele, z którego jesteśmy dumni. I jednocześnie go tworzymy — każdą niedzielą, każdym spotkaniem w mniejszej grupie, każdą rozmową przy kawie, która trwa dłużej niż planowaliśmy.

Wierzymy, że Bóg stworzył każdego człowieka do osobistej relacji z Nim. I że kościół jest miejscem, gdzie ludzie pomagają sobie nawzajem tę relację odkrywać.

Nasz kościół istnieje od prawie 80 lat. I dla Ciebie też jest tu miejsce.